Dramat człowieka na wózku

Sławomir Unierzewski w cztery miesiące stracił obie nogi. Jego życie zamieniło się w koszmar, który rozgrywa się w ciasnym, spółdzielczym mieszkaniu na os. 22 Lipca. Mężczyzna od roku nie wyszedł z domu, nie może dostać się do łazienki, ani kuchni

Czytaj cały artykuł >>>

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Krzysiek Skrzypcze Krzysiek Skrzypcze napisał(a):

    Tylko,że ta historia ma też inne oblicze…Wieczne libacje alkoholowe i nie tylko,odór na klatce-wchodząc do budynku człowiek miał wrażenie,że wchodzi do meliny….Ławeczka koło byłej Chaty Polskiej zajęta i w wiadomym celu..i pielgrzymki Pana Sławka po sąsiadach w celu zebrania na kolejną butelkę….Potem odwyk,podreperowanie zdrówka.2-3 tygodnie spokoju i od nowa cug alkoholowy……..Żal oczywiście człowieka,przykre..ale na to gdzie mieszka i stan zdrowia Pan Sławomir „pracował” sobie latami….również za pieniądze podatników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *