Sam rozprawił się z pożarem

Chwycił za gaśnicę, wbiegł do zadymionego budynku i ugasił . – Nie ma się czym chwalić. Każdy zrobiłby to na moim miejscu – mówi skromnie Paweł Ciebień (25 l.) z Kożuchowa.

Paweł pracuje w zakładzie wulkanizacyjnym przy ul. Garbarskiej. We wtorek (2.01) z rana dostał SMS.

– Służę w , więc dostaje powiadomienia, jak coś się dzieje w mieście. Przyszła wiadomość, że pali się na Garbarskiej – opowiada.

Wybiegł przed zakład. Od razu zauważył, że dymi się dach budynku po drugiej stronie ulicy. Działał instynktownie.

  Czytaj cały artykuł >>>

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *